Witajcie:)
U nas wszystko oki. Julitka rośnie, pierwszy komplet za małych ciuszków już musiałam schować. Kurde nie mam co z nimi zrobić..nikt w otoczeniu nie ma małej dziewczynki ani nie zanosi się na żadną. Puki co poczekam aż zbierze się ich większa ilość i chyba sprzedam na allegro.
Mam pytanie do mam które mają już starsze dzieciaczki. Macie może podgrzewacz do butelek którego można używać w samochodzie? Bo zakupiliśmy sobie do domu z aventu ale dopiero potem przypomniało nam się,że do samochodu by też się przydał ale za późno już na kupno 2w1. Tak więc jakby któraś miała nie potrzebny a sprawny to może odsprzeda mi? Muszę zobaczyć jak lecą na allegro bo nawet nie orientuje się a na wyjazd we wrześniu do Niemiec przyda się. Wogule to chcieliśmy w święto tego 15 pojechać do Ustronia(jeśli pogoda dopisze) na cały dzień z małą ale niewiem czy to wypali. Powiedzcie mi czy w różnych kawiarniach lub innych miejscach gdzie można coś zjeść dadzą mi troche przegotowanej wody jak poproszę lub pozwolą użyć gniazdka by podłączyć podgrzewacz? Bo wyjazd byłby super ale co z tym jej jedzeniem? Byłyście w podobnej sytuacji??
Inna sprawa to kiedy mogłyście zacząć szaleć ze swoimi. Bo ja już przeszło 6 tygodni po tym ponownym szyciu i chciałam wkońcu spróbować ale wyczuwam palcem w środku jeszcze szwy..kurde ile te dziadostwo będzie się jeszcze rozpuszczać?? Najgorsze jest to,że nie wyczuwam jednego supełka tylko przynajmniej z kilka nitek..poprostu masakra. Kiedy wkońcu nachodzi mnie chęć której nie było w czasie ciąży to tu nie można:) Biedny tylko ten mój bo nic nie mówi ale pewnie doczekać się nie umi :P
Na koniec Julitka :) Jak wkońcu uda mi się złapać kiedy śmieje się w głos to zamieszczę. Bo cwaniara mała śmieje się najfajniej wtedy kiedy tylko wyłącze telefon:):)
niedziela, 7 sierpnia 2011
środa, 3 sierpnia 2011
Po szczepieniu..:)
Noo i jesteśmy po wszystkim. Zdecydowaliśmy się jednak na szczepionki te refundowane czyli 2 w rączkę i do uda. Chłopczyk przed nami miał tą płatną i strasznie płakał a ja myślałam,że z tamtąd uciekne z małą. Jednak jak zwykle okazało się, że za dużo panikuje bo mała mimo trzech ukłuc prawie wcale nie płakała..tylko w czasie kłucia a i szybko się uspokajała..ależ byłam dumna z niej:):) Po szczepieniu prawie cały dzień spędziliśmy na dworze by nie marudziła ale miała całkiem fajny humorek. Gorączki nie było dzięki Bogu a i pięknie noc nam przespała bo od 21 do 5.30. Aż się o 3 sama obudziłam sprawdzić czy wszystko z nią w porządku bo przeważnie tak się budzimy na jedzenie ale taa słodziutko spała:):) Julitka waży już 4900 także fajnie rośnie i jest coraz to fajniejsza. Dużo się śmieje jednak tylko do południa..najwiecej do mnie przez co tatuś troszke zazdrosny:) Powoli robi się jej już zielony kolor oczu po tacie(zresztą wszystko ma po nim) także przy wypisywaniu podania na dowód osobsty miesiąc temu dla małej trafiłam z kolorem w dziesiątkę:)
Uciekamy na spacerek bo wkońcu pojawiło się słoneczko i trzeba wykorzystać..:):)
Tak się wyleguje u mamy na piersiach:):)
Pozdrawiamy:):)
Uciekamy na spacerek bo wkońcu pojawiło się słoneczko i trzeba wykorzystać..:):)
Tak się wyleguje u mamy na piersiach:):)
Pozdrawiamy:):)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
